Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'e36 328i cabrio oz futura'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • SYNDYKAT EVENTS
  • Galeria
    • POLISH DEFINITION
    • TOP SERIA
    • PRE GERMAN
    • Archiwum
  • Techniczne
    • Mechanika, elektryka, eksploatacja
    • Tuning wizualny
    • Tuning mechaniczny
    • Car Audio
  • Ogólne
    • Zloty Spoty
    • OFF-TOP
    • Humor
    • The Transporter
    • Uwagi dotyczące forum
  • Giełda
    • FTWL Motorsport
    • FANTY SYNDYKATOWE
    • SILESIA PARTS ---->> www.ASO-BMW.pl
    • HIGH-TECH TEKSTYLIA
    • SHINING CAR
    • SPRZEDAM
    • KUPIĘ

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


Strona internetowa


Skype


BMW


Garaż


Lokacja


Zainteresowania

Znaleziono 1 wynik

  1. Witam wszystkie stare wygi i młodych smarków Na stare lata zgłupiałem i zacząłem bawić się w doktora, postanowiłem uzdrowić E36 w najpiękniejszym wg mnie nadwoziu i ocalić przed sprzedażą organów Krótka znana mi historia auta: Jakieś 3 lata temu kolega kupił to 328i częściowo rozsprzedane na graty - brakowało silnika, wnętrza, maski, pasa przedniego, zderzaków, klapy, boczków i foteli. Poza tymi kilkoma nieistotnymi detalami auto bylo kompletne A serio to była praktycznie goła buda z drzwiami i pociętym niesprawnym dachem. Z suchych faktów fabrycznie bylo to BMW z roku 99, dach półautomat, klimatronic, 4 poduszki, pałąki, fabryczny M-tech. Niestety z wymienionych rzeczy wyposażenia zgodność ze stanem faktycznym była niewielka, ale kupiłem to z myślą rozsprzedania na narządy Kolega przez 2 lata posiadania zaczął powoli zbierać graty, z zamiarem reanimacji, ale wkładał co mu w ręce wpadło i było tanie i wyszedł mu zayebisty groch z kapustą (klapa przedlift, fotele półskóry, kanapa tył skóra, tylny zderzak zwykły, grill przedlift, maska z 1cm kitu itd.). Po "wstępnym" skompletowaniu gratów auto stało nadal u niego w garazu z M52TUB28. W końcu głos rozsądku (żona) powiedziała mu -"sprzedaj tego szrota, albo pakuj się i bye bye Więc zapytał czy chcę kupić i po dwukrotnych oględzinach auta postanowiłem ja dalej zdecydować co z tym "składakiem zrobić auta szkoda było ciąć na żylety, ponieważ nadwozie było nie dzwonione, mega mega zdrowe w pierwszym lakierze i nigdzie nie posiadało nawet małego zalążka rudej szm*ty więc laweta i wieziemy to coś Auto kosztowało mnie tyle co Seicento bez gazu i przez kolejne kilka miesięcy garażowało u mnie. Na początku postanowiłem odpalić dach, co miało zdecydować o dalszych losach składańca założenie było proste - albo uda się usprawnić dach, albo auto idzie na żyletki. Dach nie dawał za wygraną, ale po kilku dniach udało się go w pełni uruchomić - zawiesiły się szczotki w silniku, co skutkowało spaleniem modułu dachu, ponieważ zamiast bezpiecznika w bagażniku był kabel + pociągnięty na "sztywno" do aku Skoro dach zaczął współpracować stwierdziłem, że teraz już będzie z górki i zacząłem kompletować graty, a że E36 to na szczęście jeszcze nie E30 dość szybko udało się dokupić autu elementy, które helmuty założyli w 99r. tak jak kazał nr vin po skompletowaniu wszystkich niezbędnych do lakierowania elementów układanki auto poleciało do lakiernika w międzyczasie delikatna rolka rantów skoro cabrio przechodziło zabiegi odświeżające, ja zabrałem się za reanimację dawcy z m52b28, który miał wpaść do komory, a który okazał się strasznie nerwowy i łapał szybko ciśnienie szybka diagnoza - uszczelka po głowicą (rwiemy czapkę) wielkie rozczarowanie - czapa pęknięta na 3 cylindrach więc ogarnięta nowa głowica i działamy wymiana uszczelniaczy, docieranie gniazd oraz zaworów i po 2 dniach oraz litanii bluzg głowica była gotowa do składania Ogarnięty silnik już czekał na powrót beemki od malarza oczywiście wszystkie uszczelki/pompy/odmy/uszczelniacze itp. itd wymienione wraz z olejami a ja tak czekając na karoserię zabrałem się za lampiony wreszcie cabrio pomalowane i czekamy na powrót do domu przyjechała i nastąpiły dwa tygodnie snu po 4 godziny na dobę podczas składania do auta wpadły nowe listwy boczne/spinki/antenki/uszczelki/ramki klamek/szyba czołowa/emblematy/kierunki i masa innych rzeczy i dupereli o których już nie pamiętam i których nie dokumentowałem na foto, bo z tego wyrosłem najwięcej sraczki było z poszyciem dachu, ale z pomocą kolegów szybko się z tym uporaliśmy i okazało się że to bardzo prosta operacja jako ostatni wpadł gwint, żeby odchudzić trochę x-brace`a URL=http://s1274.photobucket.com/user/vmasher/media/cabrio%20e36/IMG_43471_zpswgbfwdm4.jpg.html][/url] Åapcie trochę fotek uzbieranych przez cały sezon: BMW prawdpodopodobnie zostanie ze mną na długo, więc uzbierałem już trochę gratów na zimę: - koła jeszcze niewiem jakie zostaną na aucie, ale coś napewno się poszerzy - jakieś auxy i inne uprzyjemniacze jazdy - ori PDC - tempomat z multi - wiązkę pod sterowanie el. foteli i może jakieś audio - heble z e46 330 - cały czas chodzi mi po głowie zielony dach, ale to temat na dłuższe przemyślenia Oglądajcie i hejtujcie
×