Skocz do zawartości

Fredi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    55
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Ostatnia wygrana Fredi w dniu 15 Października

Użytkownicy przyznają Fredi punkty reputacji!

O Fredi

  • Urodziny 1980.01.10

Contact Methods

  • Strona internetowa
    http://www.wheelandsteel.com

Profile Information

  • BMW
    F15 40d, E30 330i
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokacja
    Wieliczka

Ostatnie wizyty

269 wyświetleń profilu

Fredi's Achievements

  1. Pomysl na szyny jest, na skore takze: idealnie pasuje do boczkow ktore mam. Zdjecie nie odda koloru, ale jest perfect, choc to z palety Audi… Vienna Atacama Beige
  2. Bardziej chodziło mi o to jak polakierować żeby uzyskać jak najciensza warstwe? Zrobię tak że oddam to do sodowania lub piaskowania, Następnie pokryje Brunoxem I pomaluje lakierem w sprayu. Tylko w ten sposób warstwa będzie bardzo cienka i lakier nie zedrze się przy pierwszym ustawianiu fotela. Teraz już wiem że orginalnie tam jest zrobiona Kataforeza, ale tego nie jestem w stanie już zrobić bo szyna jest złożona a w środku jest plastikowe kółko które stopi się w takim procesie… ile to się człowiek może nauczyć w jeden wieczór;-)))
  3. Czołem. Jakie macie doświadczenie z odświeżaniem szyn fotela? Chciałbym zedrzeć rdzę, lakier i odmalować. W e30 szyna jest częściowo nierozbieralna (jest nabita blokada), do tego spasowanie elementów jest ciasne. Usunięcie lakieru i rdzy jest utrudnione, malować trzeba byłoby jakoś etapami? do tego lakier z podkładem reaktywnym i akrylowym może być za gruby przy takim spasowanie... ktoś ma jakieś przemyślenia/doświadczenia jak do tego podejść? dzięki
  4. Dokladnie tak, pekniecie jest przy oparciu wiec bedzie spawane. A sluzgi juz mam: 2 z ASO i kilka na drukarce, po czasie znalazlem taki zamiennik. Ma je no Ryś Pi z grup facebookowych
  5. Dzieki za pozytywne słowa panowie! dzisiaj chcialem cos sobie odmienic i zabrac sie za cos co zupelnie nie jest teraz potrzebne… ale jakos nie moglem wytrzymac, no i strasznie mi te fotele w garazu przeszkadzaly … wiec rozebralem do stelazy i zabieram sie za czyszczenie, malowanie, a na grudzien mam tapicera umowionego. Jeszcze na poczatku roku kupilem sporty, teraz po rozebraniu widze ze jeden stelaz wymaga nawet spawania!!! Jest „nieco” rdzy do usuniecia, najgorsze beda szyny… nie da sie ich tak po prostu rozebrac… mechanizmy dzialaja, zreszta mam cos ja podmiane nawet. Slizgi poduszki pod uda do wymiany. Jest co robic do tego leci do tapicera kanapa, podsufitka, pulka tyl, dywan do czyszczenia. Boczki mam nienaganne, tylko do odczyszczenia. W planie jest zachowac bezowe wnetrze, sufit moze czarny. Dywan jesli sie uda odnowic to takze bezowy, ale mozliwe ze przebarwienia z uplywu czasu sa za duze i wtedy zafarbuje go takze na czarno. teraz to wnetrze nie jest mi do niczego potrzebne… ale tak po prostu chcialbym to miec zrobione i cieszyc sie juz tym widokiem
  6. komora i wnętrze też w całości robię. Tu widać podłogę po prostowaniu i wymianie niechlujnie zrobionych elementów. Generalnie w podłodze ani jednej dziury nie było, bo już wcześniej ktoś to naprawiał, ale zrobił to paskudnie i nieszczelnie, więc wymieniłem. Szkiełkowanie: maleńka firma Sahara za Gdowem, adres: Grabie 84, 32-740 Grabie.
  7. Na to licze Oni namawiaja na wyrownanie / poprawienie po fabryce wszystkich plaszczyzn… zastanawiam sie czy w to isc, bo to sporo pracy , szpachli! I kosztow. Chyba wole lekkie niedoskonalosci na takim aucie niz przesadzic
  8. Aha - na koniec wyszla potrzeba szukania blotnika lewy przod… ale to teraz kosztuje!!! znalazlem, pojechalem nawet z waga zeby sprawdzic czy ori hahahha, trafilem na ladny choc malowany, ale ori, bez rdzy, solidny
  9. Ależ proszę! blacha gotowa, kazdy cm sprawdzony. Nie bylo dramatu, duzo detali i poprawiania badziewia po poprzednikach. Spasowane ladnie ori progi IS. Klapa tyl poodwijana i wyczyszczona. Teraz lakiernik w grudniu - zrobie tu w Gorlicach: https://www.sutim.pl tak to wyglada. Nie mam zdjecia wyciecia na dwururke ale jest jak w ori
  10. Kolej na przedni zawias. Po doświadczeniach z tyłem poszło w miarę z górki, szczególnie jeśli chodzi o poskładanie zacisków. Tutaj pojawiło się trochę modyfikacji. Po pierwsze: tarcze wentylowane ATE PowerDisk. Ponieważ bazuję na 318i, w tym zakresie była totalna bieda. Wsadziłem więc wentylowane, nacinane tarcze, ale wciąż pod oryginalny rozmiar. Auto nie będzie przeznaczone do sportu, powinno wystarczyć. Do tego klocki ATE, regeneracja zacisków. Gwint od PK Coilovers. Pięknie to zrobili. Co tutaj mamy: gruba laga, amortyzatory Bilstein upside down, sprężyny Eibach „komfort” 7/10 kg/mm, cambery. Założenie było aby ustawić odpowiednią wysokość (nie jakaś totalna gleba) i uzyskać parametry trochę twardsze niż seryjne m-pakiety BMW. Powinno być w sam raz. Maglownica: o tym było już wcześniej Wahacze Mayle, odmalowany stabilizator, łączniki Lema… trochę tego się tu nazbierało… No i poliuretany w wersji „miękkiej” (Deuter z Olkusza). Po poskładaniu całości robi to fajne wrażenie teraz pod kocyk i czeka na budę.
  11. Kupiłem magiel ze wspomaganiem, zregenerowałem całość. Pochodzi z e30, po kupnie dopiero doczytałem, że te z e36 są "krótsze/szybsze", no ale cóż... ten już zostanie Regeneracja: rozebranie całości, sodowanie obudowy i krzyżaka (piękny efekt, nie preferuję malowania takich elementów), pełen zestaw nowych uszczelniaczy, ocynk biżuterii, nowe gumy. Było trochę zabawy z wyciąganiem uszczelniacza w środku i zakładaniem tych plastikowych, nieelastycznych opasek... podobno potrzymanie we wrzątku podobno pomaga, tak też robiłem. Co ciekawe, jeden z nich (ten na osi przekładni) okazał się minimalnie za luźny i nie szło tego złożyć... musiałem wrócić do starej opaski (grrr), bo nie znalazłem możliwości kupienia tej jednaj, tylko cały nowy zestaw...
  12. Dzieki! Staram sie to dokladnie opisac, moze komus sie kiedys przyda garsc informacji.
  13. Zaraz biore sie za zawias z przodu. Aha - no i do tego leza w pudelku amory i sprezyny od PK Coilovers, ale poskladam na budzie juz
  14. Za mną strasznie upierdliwa historia: dobrej jakości ocynk Wydawało by się że to nic trudnego… a jednak. Ale jak już wszystko odebrałem, rozsortowałem jak należy, to widać efekty. Na początek poskładałem tylne zawieszenie. Z ocynkiem to jest tak: niby tani, niby szybko…. ale: tanio = cynkowanie masowe, czyli wszystko oddajesz „w jednym pudełku”, wymieszane, i teoretycznie dostajesz po kilku dniach to samo zrobione ale w praktyce: wszystko co podczas rozbierania auta było podzielone na jakieś tam woreczki / pudełka / opisane – musisz wymieszać – pierwszy minus, trzeba to wszystko opisać, porobić zdjęcia żeby później móc dojść co jest co… ale znowu w praktyce: po takim cynkowaniu DUŻO MOŻE SIĘ POGUBIĆ…. i to jest największy problem… No więc ja najpierw oddałem do jednej firmy, trzymali moje rzeczy miesiąc i nic nie zrobili „bo czasu nie było”… odebrałem i zawiozłem gdzie indziej, tutaj zrobili szybko, ale ocynk bardzo techniczny, matowy, paskudny… no i POGUBILI kilka elementów, o czym dowiedziałem się znacznie później… Ostatecznie oddałem wszystko do TECE w Krakowie, chłopaki zrobili super robotę, wszystkie elementy powiązane grupami na drucikach, nic nie zgubili a ocynk jest piękny! A jak już W KOŃCU mam wszystko u siebie, to po 10 godzinach sortowania śrubek ;-)))) mogę coś poskładać! NARESZCIE! więc na pierwszy ogień leci zawias tył (zajmuje w ciul miejsca w garażu) Cały tylny most poskładany na odnowionych lub nowych podzespołach: zaciski wysziełkowane, ocynkowane, wszystko w środku nowe / zestawy naprawcze różnej maści belka i wahacze malowane proszkowo tarcze ATE Power Disc, klocki i szczęki ATE – rozmiar ori, zobaczymy jak będzie, ale do auta weekendowego nawet po swapie powinno wystarczyć. Jak nie, to będzie co robić po „skończeniu” projektu stabilizator, nie było wcześniej wszędzie poliuretany Deuter poliuretany Olkusz, zestaw miękki (jak na poli). Ma się nadawać do jazdy, będzie sztywniej niż w ori, ale wciąć do jazdy łożyska SKF, piasty ori po ocynku (po cynkowaniu trzeba ze szczotką drucianą jechać wieloklin… nie powinno się go cynkować) półosie po regeneracji, nowe gumy, smar, opaski, wszystko wyczyszczone i pomalowane akrylem z podkładem reaktywnym Mam nadzieję, że się podoba I jeszcze dyferencjał: kupiłem S 2.93 , będzie więc szpera… ale w jakim stanie jest to mechanicznie… trzeba sprawdzić u specjalisty. Tak więc na rozebrałem wszystko, odnowiłem obudowę, śrubki, poskładałem prowizorycznie i wysyłam całość na inspekcję i wymianę łożysk, płytek i poskładanie do kogoś, kto się na tym zna. Nie jest to proste, bo mało kto się chce podjąć składania rozebranego dyfra. Że rzekomo jak się przy rozbieraniu nie zaznaczyło luzów do teraz nie wiadomo jak złożyć, bo ustawienia fabryczne już nie podziałają… nie wiem jaki to ma sens, bo przy rozkładaniu były zaciski fabryczne… a mechanizm się zapewne coś wytarł, zużył… więc imo trzeba to teraz inaczej właśnie poskładać… no nic, mam nadzieję, że mistrz Drypa wróci do mnie z pozytywnymi wiadomościami. PS: flansze po ocynku za wyjątkiem wieloklinu. Z jednej strony może być za ciasno żeby złożyć, ale przede wszystkim ocynk może się złuszczać i włazić w łożyska. Na wszelki wypadek tak zrobiłem.
  15. Dlaczego malujesz listwy na aucie bez sciagania? Obawa o spinki? ps: nie chce wyjsc na puryste ani sie czepiac, po prostu pytam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...